Trela Kazimierz
Urodził się17 grudnia 1954 w Wampierzowie koło Mielca. Mieszka w Mielcu, pracuje w firmie Veolia Transport Podkarpacie. Należy do Grupy Literackiej "Słowo", jest również członkiem ZAiKS-u w Warszawie, jest zaliczany do grona najbardziej znanych twórców mieleckich. Posiada liczne publikacje swoich wierszy w prasie lokalnej i ogólnopolskiej. W 2004 roku ukazał się jego tomik wierszy "Saksofon na sośnie". Zdobył dwukrotnie wyróżnienia honorowe w konkursie poezji "Wrzeciono" w Nowej Sarzynie ( 2003 i 2004),oraz wyróżnienie specjalne w w/w konkursie w 2006r. Również w 2006 roku został laureatem Nagrody Głównej w konkursie "O Srebrne Pióro Prezydenta Miasta Mielca".
Od 2002 roku rozpoczyna się jego współpraca z znanymi artystami polskiej estrady. Edyta Geppert śpiewa piosenkę z jego tekstem pt. "Kraków płacze" w ramach programu "Wieczór Cygański" na deskach teatru "Buffo" w Warszawie.
W 2004 r Michał Bajor na swojej płycie " Za kulisami" umieszcza piosenkę z tekstem "Ballada o niekochanych mężczyznach” (muzyka Piotra Rubika). W 2007 r. Michał Bajor umieścił na płycie "Inna bajka" piosenkę z tekstem autora pt. "Nocne sms-y".
Współpraca z zespołem muzycznym Alka Berkowicza z Rzeszowa owocuje piosenką z tekstem K.Treli pt. "Kawa na dworcu w Rzeszowie".
Obecnie przygotowuje do druku kolejny tomik wierszy pt, "Harfa w chmurach"
HARFA W CHMURACH
Harfa – skrzydło anioła rozpostarte w locie,
(Pióra strun nastrojone, napięte i drżące...)
Dzisiaj swej górnolotnej uległa tęsknocie,
Wznosząc się ku obłokom skrywającym słonce.
Nie sięgną tu, by szarpać ją harfistki dłonie,
I dyrygent swym berłem tutaj nic nie wskóra,
I żwawy rój nut czarnych tu jej nie dogoni,
Bo dziś harfa na luzie, bo dziś harfa w chmurach.
Lecz oto Afrodyta, w boskim panteonie
Dostojnością znudzona dała w chmurę nura!
I o struny otarła swe mityczne dłonie...
I zabrzmiała jak nigdy harfa – harfa w chmurach.
Mielec 14.08.2005.
UMARŁYM GAZETOM
O północy umarły wczorajsze gazety,
I zastygł krzyk z tytułów, jak przerwane słowo,
Z datą urodzin-śmierci tą samą niestety...
Cześć ich pamięci! Żyły krótko, jednodniowo.
Do cna zczytane truchła spoczną wnet w spokoju
(zanim ich ekshumację zrobi archiwista)
W trumnach piwnic i strychów, w ciemnicach pokojów;
Bądź czeka je kremacja w domowych ogniskach...
Nieutuleni w żalu, w smutku pogrążeni,
Chcemy się karmić świeżym, drukowanym słowem,
Przy porodówkach-kioskach tkwiąc z groszem w kieszeni...
(O szóstej wszak urodzą się dzienniki nowe!)
Mielec 25.02.2006.