Działowski Mieczysław
Urodził się 9 stycznia 1930 roku w Krakowie.
Mając zaledwie 10 lat związał się na stałe z gościnną ziemią
mielecką. Harcerskie oraz lotnicze zainteresowania to dwie
życiowe pasje, którym poświęcił się bez reszty. Amatorsko
harcerstwu, zawodowo zagadnieniom związanym z lotnictwem. Od
najmłodszych lat należał do krakowskiej drużyny (gromady)
zuchowej. W Mielcu działał aktywnie w harcerskiej drużynie im.
gen. Władysława Sikorskiego. Od 1992 roku był członkiem
harcerskiego Stowarzyszenia Szarych Szeregów w Oddziale w
Krakowie. Pilot szybowcowy i samolotowy z przynależnością do
Aeroklubu Mieleckiego. W latach 1951 – 1953 uczęszczał na kurs
pilotażu w Oficerskiej Szkole Lotniczej w Dęblinie. Absolwent
Wydziału Metalurgicznego Akademii Górniczo – Hutniczej. Przez
dziesiątki lat pracował w WSK PZL Mielec, zajmując wysokie
stanowiska techniczne oraz w sferze produkcji lotniczej.
Interesował się pedagogiką. Wykładał przedmioty zawodowe w
mieleckim Zespole Szkół Technicznych dla Pracujących. Obecnie
przebywa na emeryturze, nadal mieszka w Mielcu.
Pisze wiersze, artykuły i felietony zamieszczane na łamach prasy
lokalnej i regionalnej. W 2003 roku wydał autobiograficzną powieść
„ Na skrzydłach jastrzębia”. Wiersze pisze od lat młodzieńczych.
W roku 2007 znalazł się w pierwszym almanachu Grupy Literackiej „Słowo” „Z podróży na wyspy słowa”, a w roku 2009 wydał tomik poezji „Wiersze życiem pisane”.
Mieczysław Działowski oprócz poezji (m.in. niepublikowany tomik
pt. Wiersze życiem pisane) w swoim dorobku posiada szereg
felietonów i artykułów, publikowanych m.in. na łamach
kwartalnika „Nadwisłocze” i mieleckiego tygodnika „Korso”. Jest
również autorem książki Na skrzydłach jastrzębia, opublikowanej
w Krakowie w 2003 r. O książce wypowiadali się m.in.: mgr
Bogumiła Gajowiec, polonista, zasłużony pedagog i
wieloletni nauczyciel szkół średnich w Mielcu oraz dr hab.
Konrad Zieliński, pracownik Wydziału Politologii Uniwersytetu
Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Recenzja mgr Bogumiły Gajowiec
Zamieszczona w Mieleckich Zapiskach nr 5 – 6 (grudzień 2005 r.)
KSIĄŻKA O MIELECKIEJ RODZINIE LOTNIKÓW, O DAWNYM HARCERSTWIE I O
PRZYJAŹNI
Rodzina autora zamieszkuje w Mielcu od XVIII wieku, jej liczni
członkowie znani byli z aktywności w środowisku patriotycznym.
Dziad Walenty Działowski walczył wraz z dużą grupą mielczan w
Powstaniu Styczniowym, był ciężko ranny, z walki wyniósł trwałe
kalectwo. Największą chwałę rodzinie przynieśli dwaj jego
synowie: Stanisław i Mieczysław, znani w okresie międzywojennym
konstruktorzy i piloci. Zbudowali w Bydgoszczy szybowiec własnej
konstrukcji, skonstruowali i zmontowali dziewięć modeli samolotu
DKD (Działowski - Krüger - Działowski), w Bydgoszczy i w
Krakowie. W 1939 zaczęli pracować w Mielcu w uruchomionej
właśnie fabryce samolotów. Mieczysław okupację niemiecką spędził
w Mielcu, Stanisław wraz z synem znalazł się w Anglii, walczył w
bitwie o Anglię, został ranny, zmarł w szpitalu wojskowym. Autor
książki, syn Mieczysława, również został lotnikiem. Wraz z ojcem
włączył się w działalność Aeroklubu Mieleckiego, ukończył szkołę
szybowcową w Bodzowie koło Krakowa, technikę pilotażu doskonalił
w Aeroklubie Mieleckim, rzeszowskim oraz w Lęborku, wreszcie
studiował w dęblińskiej Szkole Orląt”.
Tuż przed dyplomem jego przygoda z lotnictwem została brutalnie
przerwana.
Został usunięty z uczelni, ponieważ jego stryj wraz ze swym
synem był w Anglii pilotem RAF-u, oraz ponieważ autor pochodził
z rodziny o uznanym rodowodzie lotniczym, której osiągnięcia i
sukcesy przypadły w okresie Polski przedwrześniowej”. Z tego
samego powodu usunięto z Aeroklubu Mieleckiego jego ojca
Mieczysława, nie wolno mu było odtąd korzystać z lokalnych
urządzeń lotniczych, uczestniczyć w zebraniach towarzyskich
klubu, nie mógł uzyskać zezwolenia na latanie na maszynach
klubowych nawet w charakterze pasażera. Była to wielka krzywda
dla obydwu Działowskich - ojca i syna. Syn jednak związał się na
stałe z mielecką fabryką lotniczą po ukończeniu studiów na
Wydziale Metalurgicznym AGH w Krakowie. Pracował na różnych
stanowiskach, aż do stanowiska Głównego Metalurga, został
członkiem Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej do Spraw
Specjalizacji Zawodowej Inżynierów, zajmował się też pracą
dydaktyczną po ukończeniu Studium Pedagogicznego.
Dużą część książki autor poświęca swej rodzinie, szczególnie
rodzicom, a także licznym trwałym przyjaźniom zawiązanym w
konspiracyjnym harcerstwie w czasie wojny i zaraz po wojnie.
Drukuje wspomnienia swych przyjaciół - harcerzy i wspomnienia
spotkań na zlotach (złazach”) harcerskich w latach
osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w Mielcu, Lubogoszczy i
Złotym Potoku. Zamieszcza także kilka własnych utworów
poetyckich. Utwory te oraz emocjonalny, pełen ekspresji styl
wielu fragmentów książki świadczą o szczególnej wrażliwości i
poetyckiej wyobraźni piszącego.
Mieczysław Działowski,
Na skrzydłach Jastrzębia,
Mielec 2004 (?)„ Drukarnia Grafkarton
A. Matyasik Spółka Jawna, ss. 246
Recenzja Dr hab. Konrada Zielińskiego
Wydział Politologii UMCS w Lublinie
Książka Mieczysława Działowskiego „Na skrzydłach Jastrzębia”
(Kraków 2003) w wielkiej mierze oparta na wspomnieniach Autora,
nie jest tylko zapisem, skądinąd niezwykłych losów bohatera.
Urodzony w Krakowie w rodzinie pionierów polskiego lotnictwa,
braci Działowskich, swoje życie związał z lotnictwem i
przemysłem lotniczym. Słuchacz kursu pilotażu w Oficerskiej
Szkole Lotniczej w Dęblinie, absolwent krakowskiej Akademii
Górniczo-Hutniczej, pilot i pracownik mieleckiej Wytwórni
Sprzętu Komunikacyjnego oraz nauczyciel szkół średnich, od
najmłodszych lat działał w harcerstwie, najpierw w gromadzie
zuchów, potem w konspiracyjnych drużynach Szarych Szeregów. Tej
pasji pozostał wierny do dziś. Losy bohatera stanowią niezwykłą
egzemplifikację dziejów Polski, od okresu międzywojennego po
czasy współczesne, i śledząc jego drogę życiową, odbywamy swego
rodzaju podróż w czasie.
Ta bogato ilustrowana, często unikalnymi fotografiami i
starannie opracowana pod względem edytorskim książka, napisana
jest językiem barwnym i komunikatywnym. Na uwagę zasługuje dobór
źródeł: Autor korzysta zarówno ze swoich wspomnień, jak i
szeregu wydawnictw okolicznościowych, pamiętników, relacji
kolegów i przyjaciół, wprowadzając do obiegu czytelniczego,
również naukowego, wiele materiałów trudno dostępnych lub wręcz
nieosiągalnych badaczom. Choć nie to było zamierzeniem Autora,
do wspomnień Działowskiego z pewnością sięgną badacze
najnowszych dziejów Polski, zarówno historycy, jak politolodzy i
socjologowie”.
Nota autora:
Wobec zadawanych mi pytań dlaczego książka Na skrzydłach
jastrzębia nie znajduje się w ogólnej sprzedaży wyjaśniam, że
wydanie książki zawdzięczam absolutnie bezinteresownej pomocy
Antoniego Matyasika, właściciela firmy GrafKarton, który pomógł
również w technicznej edycji książki. Stąd, chcąc pozostać
lojalnym wobec fundatora, postanowiłem nie czerpać zysków ze
sprzedaży książki. Z satysfakcją wręczam ją tym, na których
serdeczność i życzliwość mogłem i nadal mogę liczyć. Książka
trafiła do rąk bardzo licznej, tak bliższej, jak dalszej
rodziny, przyjaciół, kolegów, druhów harcerskich oraz dawnych
współpracowników.