Barbara Augustyn
Urodzona w 1962 roku. Absolwentka polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Nauczycielka, mieszkanka Radomyśla Wielkiego. Wiersze pisze od
zawsze, ale raczej dla relaksu, zabawy słowem, zapisu ulotnych
chwil niż „ku potomności”. Inspiracji szuka przede wszystkim w
swej skomplikowanej, przewrotnej, ciągle niezbadanej kobiecej
naturze, ale również w świecie zewnętrznym: kulturze, sztuce,
filozofii oraz przyrodzie. Lubi teatr, kino, ciuchy, góry,
siatkówkę i tenis stołowy.
Rozstanie
Czym jest rozstanie?
Oceanem bezkresnym
Co w falach wszelką pamięć więzi?
Ptakiem, co jest
Póki mu skrzydeł nie zmrozi
Zapomnienie?
Łkaniem
Co rzeka wzburzoną podchodzi ku sercu
By pęknąć?
Dwoma kroplami łez
Które po dwóch stronach świata
Po dwóch policzkach jednocześnie spływają?
Chwila zbłąkaną
Oczekiwaniem powrotu
Miłością.
Słowotwórczy rachunek sumienia
Rosłam
W bosych nogach
Lnianych włosach
I głową zdziwioną od świata
U-rosłam
Na miarę
Krzewiastych łąk
Agrestu
Ob- rosłam
W piórka poręcznych frazesów
Idiotycznych manier
i niby wzniosłych celów
Za-rosłam
Chwastami dzikich żądz
Mchami codzienności
I trawami niespełnień
Wy -rosłam
Ze spódniczki mini
Szlachetnych porywów serca
I źle widzianych wzruszeń
W- rosłam
W tysiące
wygodnych form
Do-rosłam??
Miłość?
nie z miłości cię kocham
jak się nam wydaje
w rzadkich chwilach
splecionych w jedno bytów
wybrałam Cię
bo akurat stałeś na przejściu
kiedy pożerał mnie wilczy apetyt
na przedstawiciela twojego gatunku
a że miałeś piękne dłonie
dobrze wykształcone kończyny dolne
i słuszną linię kręgosłupa
wzięłam sobie Ciebie na życie
kocham Cię z powodu zielnego światła
które jednocześnie w naszych oczach rozbłysło
na przejściu dla wędrowców
w samym środku wszechświata